#Pchli targ: The subtle art of not giving a fuck czyli jak nie zwariować w świecie dedlajnu

Jesteśmy ludźmi dedlajnu. Człowiekiem ulepionym z gliny oczekiwań bliskich, presji wywieranej przez społeczeństwo, kamieni milowych do pokonania, ciągłej gonitwy za potwierdzeniem, że zasługujemy na szczęście.

I tu przychodzi tzw “Aha moment”. Kiedy zadbałeś o siebie tak naprawdę, tak szczerze. I nie mówię tu tylko o wyjściu do kina od święta, weekendzie w górach, leniwej niedzieli. To wszystko jest ważne, żeby spuścić parę po tygodniu walki z wiatrakami. Ale mi chodzi  bardziej o taki zdrowy egoizm na codzień. W małych rzeczach. O to, żeby dać szansę rozszalałemu umysłowi odpocząć na chwilę, wyzerować się z niepotrzebnie piętrzących się myśli, od projekcji tego co ma przynieść przyszłość, od pretensji do tego co było, a być nie powinno. Continue reading “#Pchli targ: The subtle art of not giving a fuck czyli jak nie zwariować w świecie dedlajnu”

Advertisements