#Nie lubię poniedziałku: All the pretty girls czyli co wypada młodym damom

– Kasiu, bądź grzeczna. Dziewczynki tak się nie zachowują!

– Jak to na studniówkę nie założysz sukienki?

-Zbliżasz się do trzydziestki. Czy to nie czas, żeby pomyśleć o dzieciach?

Zaczyna się to gdzieś w wieku przedszkolnym. Kiedy powoli, acz zdecydowanie kształtują się już bardziej uświadomione cechy chłopięce i dziewczęce. Kiedy oczekuje się wejścia w rolę: od dziewczynek – postaci w tle w kolorowej sukience bawiącej się lalkami, a od chłopców – łobuziaka skaczącego po drzewach. Gdy tak bezszelestnie i sprytnie zostajemy włożone do szuflady, ciężko sobie uświadomić, że realizujemy scenariusz, w który niejako zostałyśmy wmanewrowane. A gdy jednak pomimo tego, postanawiamy przełamać ten schemat, czujemy się nieswojo, bo odtąd zawsze znajdzie się ktoś kto będzie chciał zakwestionować nasze wybory.

Daleko mi do bycia feministką czy orędowniczką ideologii gender. Bardzo unikam identyfikowania się z jakąkolwiek grupą społeczną, polityczną, wyznaniową. Powiedzmy, że lubię chodzić własnymi drogami, podążać za swoją intuicją, kształtować swój własny światopogląd. A po co to mówię? Żeby już na wstępnie uniknąć etykiety.

Czytaj dalej „#Nie lubię poniedziałku: All the pretty girls czyli co wypada młodym damom”

#Do poduszki: Tryptyk kobiecy

Grała niedostępną. Roztaczała wokół siebie aurę femme fatale. Tego rodzaju atmosferę, przy której inne szczebioczące kobiety czują się nieswojo, ale równocześnie podziwiają ją za jej siłę. Słabość nie istniała w jej repertuarze, miała tą zdolność przekształcania jej w swój atut. Ale jednak tylko ona dobrze wiedziała jak dobrze gra, jak bardzo zasłania swoją wrażliwość pozorną oziębłością, wycofaniem i niechęcią względem innych.

Czytaj dalej „#Do poduszki: Tryptyk kobiecy”

Czego nie należy mówić Kobiecie

Drogi Mężczyzno, 

Są rzeczy, które powinieneś zatrzymać tylko dla siebie jeśli Ci życie miłe. Ale o tym chyba zdążyłeś się przekonać nie raz. My kobiety to stworzenia, które lubią zakładać pewne rzeczy i brać je za pewnik. Nie lubimy, gdy się nie domyślasz co my mamy na myśli. Bo przecież ułatwiamy Ci sprawę, wysyłamy mnóstwo komunikatów, następnie przystępnych aluzji, kończąc na utarczkach słownych. Ale to wszystko w imię drobnej kurtuazji, bo kobiecie przecież nie wypada mówić otwarcie o tym co myśli i czego chce. Obowiązują nas jakieś zasady sprowadzające się do „bo damie nie wypada”, które są delikatnie mówiąc reliktem przeszłych epok, ale wciąż jakby wygrawowane na amen w naszej podświadomości. Więc dzisiaj oddam Ci przysługę w postaci kilku niepisanych żelaznych zasad, które nie raz Ci uratują skórę.

Czytaj dalej „Czego nie należy mówić Kobiecie”