#Pchli targ: Dojrzałość okiem Millenialsów

Żyjemy w naprawdę kuriozalnych czasach.

Wystarczy tylko porównać nas, dwudziestoparolatków do pokolenia naszych rodziców.  Zbliżając się coraz bardziej do 30-stki biło się na alarm, żeby się ustatkować, stanąć w kolejce po M4 i prowadzić spokojne, możliwie najmniej problematyczne życie. I prawda, w czasach komuny możliwości było dużo mniej, więc nikomu się nawet nie śniło snuć marzeń o wyjściu ze schematu.  Ale pozornie życie wydawało się wtedy dosyć proste.

A teraz?

Opcji jest nieskończona masa. Mimo tego, że dalej niektóre grupy starają się nam wmówić jak żyć, nie wydaje się to być już tak zobowiązujące, bo mamy WYBÓR. Żonglujemy możliwościami i układamy je w różnych konfiguracjach jak w kostce Rubika. Dlatego nie dziwi fakt, że w wieku 26 lat możemy spotkać się z dwoma grupami – tych, którzy dawno już uwili swoje gniazdo rodzinne, mają dzieci i borykają się z problemami typu czy szczepić swoje dzieci, gdzie wysłać do przedszkola itp oraz tych, którzy dalej zmagają się z tak zwaną dojrzałością, próbują ją okiełznać lub wręcz przeciwnie – starają się uciec prezd nią ile sił w nogach.

Continue reading “#Pchli targ: Dojrzałość okiem Millenialsów”

Ja, Ty czy już tylko MY? Architektura miłości.

Na życie składa się pasmo wyborów. Od tych najbardziej błahych, gdy wahamy się między spódnicą a sukienką przed wyjściem do pracy do tych, od których dostajemy wrzodów żołądka: jakie studia wybrać? W jakiej branży robić karierę? Kupić mieszkanie czy wynajmować? Mieć dzieci czy nie? Kiedy je mieć? Na szczycie tego wszystkiego jest wisienka na torcie: wybór pomiędzy poczuciem Twojej osobistej wolności i prawa do realizowania marzeń, a ukochanym Miśkiem, Kotkiem, Dziubasem.
Continue reading “Ja, Ty czy już tylko MY? Architektura miłości.”