A Ty człowieku – żyj! Czyli czego życzę Wam w Nowym Roku

Jestem szary człowiek. W szarym mieście mieszkam sobie. Wkoło szaro, w głowie mało, obolałe całe ciało.

STOP.

Tak sobie myślę, że ta rutyna często oblepia nas jak gęsta, lepka mgła. Hipnotyzuje i manipuluje to w jaki sposób postrzegamy świat. Chomiczy kołowrotek się kręci, ale my jakby nie zdajemy sobie  z niego sprawy lub już tak się umościł w naszej świadomości, że traktujemy go jako jedyną możliwą rzeczywistość. A to, że nie daje to radości, a to że wgniata w ziemię, przekręca trzewia, gasi chęć do działania? Przecież to normalne.

A ja pozwolę sobie zapytać kto to sobie wymyślił jak moja normalność ma wyglądać? Co to właściwie oznacza normalność? I po co to w ogóle komu? Tak się pozwoliliśmy omamić magią dopasowania się do innych, że całkowicie pozbawiliśmy się swojej indywidualnej aury. I tylko czasem ta odrobina szaleństwa nieśmiało obudzi się do życia, szybko zachłyśnie tym ukradkowo wdychanym powietrzem czekając swojego nieuniknionego końca. Bo przychodzi dzień, kiedy coś nas wyrwie z tej autostrady do piekła przeciętności – czy to podróż, spotkanie z inspirującym nieznajomym, nowe doświadczenie, rozmowa ciągnąca się do późnych godzin nocnych. I wtedy w ułamku sekundy pozwalamy przyjść nieprzewidywalności, dać się rozkochać ekcytacji przed tym co przynosi nieznane, puścić hamulce i prawdziwie przeżyć dany moment.

Dlaczego nie pozwalamy szaleństwu, dziwactwu, niedoskonałości zagościć się na stałe w naszej chomikolandii? Bo wtedy normalność dostanie skazy, nie pozwoli się okiełznąć w znane formy? Pieprzyć normalność, obłudną poprawność polityczność, chłodną obojętność, bezzdaniowość, mdłość.

Zaklinam. Pozwól sobie żyć. A nie tylko prze-żyć.  Zaglądaj w oczy strachowi i czerp cholerną satysfakcję z tego jak ekscytująco wygląda świat po drugiej stronie lustra. Potrząśnij swoim ciepłym, bezkształtnym światem nie raz, nie dwa, ale regularnie, żeby zabolało jak spadniesz i żebyś cieszył się jak dziecko z nowej perspektywy. Nie zabijaj w sobie ducha odkrywcy, pielęgnuj wrodzoną ciekawość, żeby nie patrzeć na świat przez filtr stylowych okularów Rejbana tylko właśnie wgapiaj się prosto w słońce, niech Cię razi, daj sobie poczuć ciepło promienii. Rzucaj się na głęboką wodę, ciesz się skokiem i tym jak upaja adrenalina niezależnie od tego czy wylądujesz jak człowiek. ŻYJ.

Jeśli już mamy sobie czegoś życzyć w tym roku to niech Wam się jedno przydarzy.

Życie bez goryczy prze-życia.

A na koniec zostawię Was z moim ulubionym autorem.

Niektorzy ludzie Charles Bukowski

niektórzy ludzie nigdy nie tracą rozumu.
ja, niekiedy Mogę tak leżeć na ziemi za kanapą
przez 3 albo 4 dni.
może mnie tam znajdą.
to Cherubin, powiedzą, i
wleją mi wina do gardła
natrą pierś
pokropią mnie oliwą.

a wtedy, ja powstanę z rykiem,
wzniośle, wściekle –
wyklnę ich i wszechświat
wykurzę tę pierzchającą przez trawnik
zgraję.
teraz czuję się znacznie lepiej,
siadam do moich tostów i jajek,
nucę jakąś nutkę
i jestem całkiem uroczy jak
różowy
obżarty wieloryb.

niektórzy ludzie nigdy nie tracą rozumu.
jakże prawdziwie okropne życie
muszą prowadzić.

pexels-photo-69894(1)

5 myśli na temat “A Ty człowieku – żyj! Czyli czego życzę Wam w Nowym Roku

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s