#Do poduszki: Taka jestem rozczochrana

Etykieta. Kategoria. Wygodna szufladka. Czy właśnie nie jest to coś o co tak rozpaczliwie zabiegamy? Bo musisz dać się łatwo zidentyfikować, skatalogować, żeby stwierdzić w jakim stopniu udaje Ci się realizować życiowy sukces. Bo przecież nie promuje się stanu rozsypania, rozczochrania, rozedrgania.

Coś jest z Tobą nie tak?  Weź się do kupy, ogarnij życie. Bo przecież do strawienia jest tylko wersja sukcesu, promieniująca motywacją i ambicją, ukierunkowaniem na cel. Jeśli życie Cię zapędziło w kozi róg to coś zrobiłeś źle, potknąłeś się o puszkę Pandory i wypuściłeś wszystkie możliwe nieszczęścia. A może jest zupełnie na odwrót. Może jednak ta niedoskonała wersja nas samych jest najbliższa i najwierniejsza naszemu prawdziwemu JA?

Drażni mnie ta skłonność ludzka do wyciągania pochopnych wniosków o innych. Ta gonitwa za łatwo rozpoznawalną etykietą byle sprawiać wrażenie normalności, że ogarnia się życie, zasługuje na status człowieka “poważnie podchodzącego do życia”. A wszelkie niedociągnięcia, potknięcia, niezdecydowanie jest traktowane jako stan chorobowy. I to zakaźny, byle tylko samemu go nie złapać.

Głęboko wierzę w to, że ta nasza pozorna rozsypka, zagubienie w określeniu siebie, tego czego tak naprawdę oczekujemy od życia jest nieodłączną częścią świadomego poznawania siebie,  Nieustanne kwestionowanie swoich wyborów,  kręcenie się w kółko w niezdecydowaniu, okres marazmu i niezadowolenia to niezbędny etap. To wynik głębokich autorefleksji i chęci odnalezienia się w tej szalonej rzeczywistości.

Dlatego musisz się sobie wybaczyć. Już dziś. Że nie czujesz się jak w domu, że ciągle coś uwiera, nie pasuje. Przygarnij tą bezbronną wersję siebie i zaakceptuj ją w pełni.

Po każdej ciemnej nocy zawsze przychodzi nowy dzień. Nowy start. Nowa próba.

Będzie dobrze jeśli w to szczerze uwierzysz.

pexels-photo-266046

5 thoughts on “#Do poduszki: Taka jestem rozczochrana

  1. Skąd Ci się to wzięło? Życie nie jest dążeniem do żadnego sukcesu. A patrząc na współczesną literaturę czy inne kino nic innego poza kompletnym rozpieprzeniem wszystkiego się nie promuje. Zresztą Ci Tfurcy nie są zdolni do tworzenia czegoś składanego choć w miarę.
    Wybacz , ale proszę przestań patrzeć na świat oczami , zacznij duszą. Masz Ją!

    Liked by 1 person

    1. To chyba problem ludzi z wysokim poziomem autokrytycyzmu 🙂 ale na razie nie daję się wpędzić w kołowrotek pseudo sukcesu. Bardziej uwiera to poczucie ciągłej gonitwy – tylko zupełnie nie wiadomo za czym.

      Like

      1. No właśnie, jak w starym dowcipie -tak zapieprza że nie ma czasu załadować teczek. Tempo jest zbyt duże. Może dlatego że wciąż mamy poczucie straconych lat?☺

        Liked by 1 person

  2. Zgadzam sie, ze ta rozsypka i kwestionowanie swoich wyborow jest potrzebna do poznania siebie (przynajmniej w malym stopniu). Kiedys tez tak mialam i co ciekawe -przeszlo mi zupelnie i nawet nie zauwazylam kiedy 🙂 teraz zyje jak chce i nie przejmuje sie sukcesami, ktore powinnam osiagnac czy tym, ze odstaje od normy 😉 Zyje na swoj sposob, czerpie z zycia jak najwiecej i mam z tego duzo satysfakcji! 🙂 Ciebie tez czeka to predzej czy pozniej 😉

    Liked by 1 person

Leave a Reply to Nisia Cancel reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s