#Do poduszki: Słowo o przyjaźni

Jak to jest, że możemy otaczać się tysiącem ludzi, a dalej czuć się obco? Możemy codziennie mijać się na korytarzu, wymieniać uśmiechami, zabawiać rozmową, a finalnie pozostaje tylko pustka, zero emocji, przepływu dobrej energii?

To ciekawe w jaki sposób dobieramy sobie przyjaciół. Czy należałoby rzec, dobierają się sami, bo często jest to tak nienamacalny, naturalny proces, że wręcz niezauważalny. Impuls, iskra, nić porozumienia, radość przebywania ze sobą. Pstryk! Czujesz, że ta osoba odegra jakąś rolę w Twoim życiu.

Prawdziwie piękne są przyjaźnie, które nie potrzebują sztucznego podtrzymywania ich przy życiu. One toczą się swoim życiem, gdzieś pozornie na uboczu, ciche, nienarzucające się, a jednak w tych ważnych chwilach objawiające się jak manna z nieba. Wystarczy jeden telefon, spotkanie po dłuższym czasie, by czuć, że więź wcale nie straciła na swej sile. Wręcz przeciwnie, budzi się jak z zimowego snu i błyszczy jeszcze intensywniej.

Prawdziwie mocno oczarowują mnie przyjaźnie, która trwają i są oparciem pomimo zębu czasu, dystansu, chwili nieporozumienia, pozornej przerwy.

Za dużo jest hałasu, fałszu, tłoku w życiu codziennym, gdzie roi się od „ludzi – zapychaczy”. Tych, którzy oczekują czegoś w zamian, żywią się Twoją energią, zazdroszczą osobowości/stylu życiu i lgną blisko, żeby choć w najmniejsztm stopniu zakosztować tego złotego pyłu. Tych, którzy akceptują tylko tą stronę Ciebie, która najbardziej im odpowiada w danym momencie, a gdy tylko odważysz się wypuścić z szafy swoje demony, znikają niepostrzeżenie. Tych, którzy nie przeskoczyliby dla Ciebie kałuży równocześnie utrzymując jak blisko ze sobą jesteście.

Zdrowe jest robienie porządków. Docenienie znajomości, które wnoszą coś dobrego i pożegnanie się z tymi, które są czysto jednostronne.

Szkoda czasu i energii na dzielenie życia z tymi, którzy wcale nie sprawiają, że chcemy więcej. Nie dają żadnego oparcia, nie kibicują szczerze.

Pięć osób, którymi się otaczasz na codzień definiuje to kim się stajesz.

Wybieraj mądrze.

pexels-photo-206293

6 myśli na temat “#Do poduszki: Słowo o przyjaźni

  1. Wiele w tym gorzkiej ale prawdy.😕Tylko kretyni mają tysiac przyjaciół. No i nikt już nie decyduje o tym Kim jesteś. Ani pięć, ani piecset ani nawet jedna! Sama decydujesz i stąd obok własnie te osoby😊

    Polubione przez 1 osoba

  2. Myślę, że świetnie to ujęłaś 🙂 Przez bardzo długi czas miałam właśnie takie trochę smutne myślenie, że ci ludzie – zapychacze zupełnie mi wystarczą, jednak na szczęście kilka lat temu zrozumiałam, że jednak to nie tak. I teraz mam przy sobie kilku, którzy są tymi prawdziwymi 🙂

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s