Kambodża, kochanka Pol Pota

Kambodża, kraj uznawany za jeden z najbiedniejszych w Azji południowo-wschodniej. Kraj, który nieśmiało otwiera się na świat, powoli zabliźnia rani, dzieli się ze światem tragedią, której doświadczył. W 1887r. stał się częścią Indochin Francuskich, następnie po prawie 66 latach doczekał się wyzwolenia spod jarzma kolonizatora francuskiego, by trafić prosto w paszczę monarchii wyzyskującej najbiedniejszą część społeczeństwa, a finalnie pod przewodnictwem Czerwonych Khmerów przeżyć zagładę 1/4 społeczeństwa. Kambodża, kraj zawsze trzymający się w cieniu, stroniący od angażowania się w konflikty zbrojne, stał się areną, na której rozegrał się jeden z najbardziej krwawych przejawów komunizmu.

Pol Pot do końca wierzył w swoją utopię komunizmu – wszechobecny głód, mordy na ogromną skalę – uważał to za wkalkulowane ryzyko i konieczny koszt, który należy ponieść, by doprowadzić do powstania społeczeństwa „Nowych Ludzi”. Z jednej strony kochał swój kraj, ale miłością zaborczą i interesowną. Kambodża, jego kochanka, finalnie miała stać się środkiem do osiągnięcia celu, nawet jeśli miało to oznaczać doprowadzenie jej do kompletnej ruiny.

Pol Pot, inaczej zwany Salotem Sahrem, z obiektywnego punktu widzenia otrzymał ogromną szansę od losu jak na przeciętnego Kambodżanina. Wychowany w dość zamożnej rodzinie rolników, był wysyłany do najlepszych szkół w kraju i za granicą. Katolicka szkoła podstawowa École Miche, stypendium w szkole radiotechnicznej we Francji – wydawałoby się, że człowiek o takim wykształceniu będzie  ogromnym dobrodziejstwem dla kraju budującego fundamenty swojej gospodarki. Na studiach zaczytywał się w literaturze na temat Rewolucji Francuskiej i stopniowo poddawał się indoktrynyzacji Francuskiej Partii Komunistycznej. Przyjęcie ideologii marksizmu, stalinizmu i maoizmu dawało poczucie przynależności khmerskim studentom na obczyźnie, mimo że w ich własnym kraju klasa robotnicza raczkowała w zakresie stworzenia opozycji dla panującego systemu monarchii.

Cercle, khmerski ruch studencki w Paryżu dał mocne podstawy powstania partii Czerwonych Khmerów, która zdobywszy zbrojnie Phnom Penh w 1975r. miała przysłużyć się do powstania najbardziej krwawego przejawu komunizmu  historii najnowszej. Zwykli chłopi, którzy cierpieli z powodu wyzysku za czasów rządów króla Sihanouka, wyczekiwali momentu przejęcia władzy przez Czerwonych Khmerów głęboko ufając w utopijne obietnice komunistów.

Demokratyczna Kampucza w wersji Pol Pota miała być krajem bezklasowym o gospodarce całkowicie opartej na rolnictwie, bez religii, rynku pieniądza, własności. Już po wkroczeniu do stolicy, Czerwoni Khmerzy nie tracąc ani chwili przystąpili do realizowania swoich założeń – zaledwie w ciągu kilku dniu zamknięto w stolicy wszystkie szkoły, szpitale, zakłady pracy, a mieszkańców wysiedlono na wieś przekonując, że w ten sposób chronią siebie i swoje rodziny przed nieuniknionym bombardowaniem miasta ze strony Amerykanów. Jednak cel był jeden – zatrudnienie wszystkich możliwych par rąk do pracy na roli i pozbycie się wszelkiej możliwej opozycji. Ludzie wykształceni lub tylko uchodzący za intelektualistów byli natychmiastowo eliminowani – nawet okulary czy „delikatne ręcę” mogły być ostatecznie wyrokiem śmierci.

W szalonym pędzie całkowitej samowystarczalności w zakresie wyżywienia obywateli, zmuszano ludzi do wycieńczającej pracy na roli i morderczej pracy odtworzenia sieci irygacyjnej na polach ryżowych zainicjowanej w czasach świetności Imperium Khmerskiego. Lud cierpiał głód, bo zaprzągnięci do pracy na roli obywatele często nie byli wyposażeni w odpowiedni sprzęt i odpowiednio wyszkoleni do pracy fizycznej. Tych, którzy się buntowali spotykała kara – trafiali do więzień, w których zostawali poddawaniu wyrafinowanym torturom. Paranoja Pol Pota obawiającego się zdrajców i rewolty coraz bardziej wymykała się spod kontroli, więc większość ludzi trafiających do tych fabryk śmierci była niewinna.

Więzienie, które zasłynęło najgorszą sławą zostało założone w dawnym kompleksie szkolnym w Phnom Penh (tkz. Tuol Sleng). Klasy, w których jeszcze tak niedawno odbywały się wykłady, miały stać się areną krwawych wydarzeń. Żeby sprostać rosnącej liczbie więźniów, starano się w jak najbardziej ekonomiczny sposób rozplanować przestrzeń – klasa podzielona murem cegieł, by stworzyć miniaturowe cele metr na metr. Więźniów torturowano, a następnie przewożono na pobliskie pola ryżowe i zabijano. Z kilkuset tysięcy osób, które przeszły przez ten obóz zagłady, przeżyło zaledwie kilka. Jednym z ocalałych z Toul Sleng, jak nazywał się ten obóz, był Vann Nath. Zawdzięczał to tylko swoim zdolnościom plastycznym, jako że został finalnie zatrudniony do malowania podobizn dyktatora.

Sposób działania systemu stworzonego przez Pol Pota miał na celu wyeliminowanie wszelkich więzi międzyludzkich przez zlikwidowanie instytucji rodziny, ogłupienie i zastraszenie społeczeństwa, żeby móc go kontrolować w całej rozciągłości. Metody karania niesubordywanych były barbarzyńskie – oszczędzano kule, więc ludzi zabijano uderzeniami w głowę, aż do pęknięcia czaszki za pomocą motyk, amerykańskich saperek.. Reżim nie mógł marnować amunicji, więc wśród stosowanych praktyk było bicie do śmierci bambusowymi kijami, mordowanie tępymi narzędziami.

Więzienia pękały w szwach, więc w końcu zaczęto wywozić ludzi jak bydło do prowizorycznego obozu śmierci, gdzie na miejscu likwidowano więźniów. Kopanie grobów, by wkrótce zniknąć w ich otchłanii, mordowanie niemowląt przez roztrzaskanie ich czaszek o drzewo (jedno z nich znajduje się na obszarze muzeum Pól Śmierci w okolicy Phnom Penh) – to tylko jedne z nielicznych metod tej zbrodniczej machiny.

IMG_2293IMG_2304IMG_2300IMG_2291

Reżim Pol Pota trwał stosunkowo krótko, bo tylko cztery lata (1975r. do 1979r), ale doprowadził do śmierci jednej czwartej populacji (ponad 2 miliony ludzi) i rozpadu ekonomicznego kraju. Mówi się o tym, że stosunek liczby ofiar do całej populacji jest wyższy niż w jakimkolwiek innym kraju na świecie w historii współczesnej.

Boli świadomość, że do ludobójstwa doszło niecałe 40 late temu, a świat pozostawał głuchy na makabryczne doniesienia z kraju. Proces dochodzenia zbrodnii toczy się nadal i jest mocno nieudolny. Centrum Dokumentacji Kambodży jest organem zbierającym dowody i przesłuchującym świadków, jednak po cichu mówi się o tym, że część byłych członków Czerwonych Khmerów nadal piastuje wysokie funkcje w kraju.

IMG_2307IMG_2312

Kuriozum pozostaje fakt, że były zarządca więzienia S-21, pseudonim Duch, po upadku reżimu zbiegł do Tajlandii, by tam pracować na rzecz khmerskich uchodźców i finalnie przeżyć religijne nawrócenie zostając pastorem. Jego przeszłość ujrzała światło dziennie dopiero w 1998r., kiedy został odnaleziony przez tajskiego pisarza. Od 2006r. trwa proces sądzenia przez Trybunał ds. Zbrodnii Czerwonych Khmerów, jednak pod znakiem zapytania pozostaje jego niezawisłość i skuteczność. Ten rozdział w historii Kambodży to szara strefa, mieszkańcy nadal nie rozliczyli się z historią, zbrodnie pozostają za kurtyną, a jej inicjatorzy dalej decydują o losach kraju..

Nie można poznać Kambodży bez zapoznania się z tym bolesnym okresem w historii tego kraju. Zastanawia fakt, że pokolenie, które doświadczyło tych niesprawiedliwości nie stara się skonfrontować z tym bolesnym okresem, niezagojoną raną z przeszłości, żyje na autopilocie traktując ten czas jako coś co nie miało miejsca. Także świadomość młodego pokolenia jest okrojona – ludobójstwo i zbrodnie mają charakter czysto zarobkowy, bo właśnie na Kambodży nieszczęście to jest jedna z rzeczy, która napędza turystykę.

Dlatego gorąco zachęcam Was do odwiedzenia dwóch miejsc w Phnom Penh- byłe więzienie Tuol Sleng w centrum Phnom Penh i tkz. pola śmierci Choeung Ek za miastem. Stanowią one przestrogę dla przyszłych pokoleń i niosą istotny przekaz. Z naszej strony jest to gest solidarności z Kambodżą i szacunkiem dla tych, którzy oddali życie za fanaberie fanatyka.

Świadkami makabry pozostają już nie tylko ocalali, ale też zwykło się mówić, że gdy w Kambodży trafisz na większe skupisko palm cukrowych to najprawdopodobnie właśnie w tym miejscu znajduje się masowy grób. W wielu miejscach natrafia się też na podopiecznych programu chroniącego ludzi okaleczonych minami – zamiast żebrać na ulicy grają na instrumentach w orkiestrze ulicznej. Do dnia dzisiejszego kraj jest odminowywany, ale ofiar niestety nie ubywa..

” (…) ze swoimi kamratami przechwycił w 1975 roku władzę w Kambodży i zamienił ją w jeden wielki obóz zagłady. Zlikwidował wszelką własność prywatną, banki, walutę, szkoły i fabryki. A także religię i wszelką kulturę. Ludność miast wysiedlił na wieś, gdzie miała pracować w gigantycznych kołchozach podległa niebywałym rygorom. „Wrogów klasowych” Czerwoni Khmerzy mordowali bez litości na tak zwanych „polach śmierci”. Zabili w ten sposób kilka milionów ludzi. Pol Pot był prawdziwym marksistą. Większym niż Stalin, Chruszczow, Breżniew czy Gierek. Spośród nich tylko on bowiem potraktował poważnie Manifest komunistyczny Marksa i Engelsa i próbował w praktyce stworzyć postulowaną przez obu panów „armię pracy”. Czyli zamienić całe społeczeństwo w jedną wielką machinę produkcyjną. Sprowadzić każdego człowieka do roli małego fabrycznego trybiku. Tych, którzy do tego modelu nie pasowali, należało oczywiście zlikwidować. W Kambodży przeprowadzono straszliwy eksperyment społeczny. O wiele straszniejszy niż w Związku Sowieckim czy Chinach. Pol Pot, który głosił, że wprowadza powszechną szczęśliwość, stał się największym katem swojego narodu. Komunizm bowiem jest piękny tylko w teorii. Wprowadzany w życie przynosi ludziom bezmiar nieszczęścia. Jeszcze nigdy i nigdzie ten koszmarny system nie przyniósł niczego dobrego.”

Wiktor Suworow, Alfabet Suworowa

2 myśli na temat “Kambodża, kochanka Pol Pota

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s