#Nie lubię poniedziałku: Zamiast chodzić prosto, wolę krzywo

Raz w życiu pomyliły mi się kroki i od tego czasu chodzę krzywo.” Marek Hłasko

Zawsze czułam ukłucie zazdrości kiedy widziałam ludzi z tkz. pomysłem na życie. Ludzi, którzy konsekwentnie realizowali swój Wielki Plan. Krok po kroku. Bez cienia zawahania czy niepewności. Plan pozostawał planem i każdy kamień milowy tylko utwierdzał w przekonaniu, że obrana ścieżka jest tą prawidłową.

W chwilej autorefleksji dopadały mnie wątpliwości. Czy to normalne, że w głowie mi się mnoży tyle pomysłów na życie? Że każdy z nich wydaje się całkiem kuszącą propozycją? Że każdy etap życiowy weryfikuje wcześniejsze postanowienia i przewraca rzeczywistość do góry nogami?

I wiecie co? Dalej nie wiem czy normalne, bo normalność to kwestia obyczaju, ale na pewno jest to moje. Styl życia, w którym czuję się komfortowo. To błądzenie, potykanie się o pomysły życiowe na wyrost, zawracanie z obranej ścieżki, żeby upewnić się, że niczego nie przeoczyłam to mój sposób na życie.

Gdy sięgam pamięcią wstecz i staram się uporządkować w głowie chronologię zdarzeń, poznanych osób, zdobytych doświadczeń to zauważam jakąś prawidłowość, logiczny zarys. Rzeczy, które musiały się wydarzyć, żebym mogła być dokładnie tą osobą, którą jestem teraz.

I nawet jeśli ścieżka, którą drepczę ma dużo rozgałęzień, objazdów naokoło, ślepych zaułków to jest MOJA.

Cytując Marka Hłasko:

Raz w życiu pomyliły mi się kroki i od tego czasu chodzę krzywo.”

Lubię chodzić krzywo. Bo jest ciekawie, bo nie muszę zachodzić w głowę czy inny scenariusz mógłby się lepiej sprawdzić, bo zbieram doświadczenia, bo poznaję inspirujących ludzi, bo w samym poszukiwaniu odnajduję sens.

Wreszcie, bo zbaczając z obranej drogi zawsze czeka mnie jakaś przygoda.

6 myśli na temat “#Nie lubię poniedziałku: Zamiast chodzić prosto, wolę krzywo

  1. „Zawsze chodzę prosto, nigdy nie zbaczam z drogi, lecz kiedy cię zobaczę to skracają mi się nogi ”
    Każda droga jest najprostszą z możliwych.
    A ci, którzy tak się pną , właśnie wtedy są widoczni. Zobacz ich gdy spadają, tracą wszystko a zostaje im tylko (czasem) mamona 😊pozdrowienia Zb

    Polubienie

      1. Mówimy na dwóch zakresach fal. Owszem nic nie jest złem z zasady. A raczej wszystko można przekuć na swą korzyść. Tylko temat dotyczył tego jak to Ciebie boli ze komuś innemu Wszystko się udaje. A to nie prawda, jeśli wygrywasz Tu, to gdzie indziej, albo kiedy indziej dasz ciała i tyle. Szczęście jest tylko stanem odmiennym od nieszczęścia. Bo inaczej co by to było za szczescie☺

        Polubienie

  2. Widzę, że inaczej zinterpretowałeś tekst. Ja wcale nie twierdzę, że ludzie z planem mają lepiej. Po prostu piszę o swoim sposobie na życie. I prawda, bez nieszczęścia nie można byłoby wyodrębnić poczucia szczęścia. Dlatego jest takie cenne 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s