#Nie lubię poniedziałku: Buntownik bez powodu

Czuję się bezsilna. Jestem w sytuacji bez wyjścia. Okoliczności mnie zmuszają do tego. Nie ma innej opcji. Nie mam pola manewru.

Jak często przechodzą przez Twoją głowę te myśli? A może z drugiej strony. W jakiej sytuacji je zazwyczaj wypowiadasz? Czy nie wtedy kiedy beznamiętnie przerzucasz papiery na biurku czując na plecach oddech wiszącego kredytu? Czy może wtedy, gdy masz rodzinę na utrzymaniu i rachunki do spłacenia co miesiąc? A może wtedy kiedy opiekujesz się schorowanym rodzicem/siostrą/bratem i nie masz czasu na swoje życie? Zgodzę się. Każdy z nas jest więźniem jakichś okoliczności zewnętrznych. Niewolnikiem zobowiązań, mniejszych lub większych sprawunków. Ale dlaczego na miłość boską musimy siebie wpędzać do podobnej celi w naszej głowie?

Areszt myślowy. Gdzie presja podsycana paniką i doprawiana nieustannym strachem przed nie-do-wyrobieniem sprawia, że nasza głowa pęka od nadmiaru bodźców. To co jest poza Twoją kontrolą może Ci pokrzyżować szyki w planach na życie, ale jest jedna sfera, która wymaga codziennej pięlęgnacji z Twojej strony, a gdy zaniedbana szybko zachwaszcza się negatywnymi myślami.

Bo tylko pomyśl. Dlaczego mamy tylu ludzi doprowadzonych do ostateczności, którzy kończą znerwicowani z depresją lub zaburzeniami lękowymi? Ano dlatego, że pozwalamy tej rozpędzonej kolejce zwaną życiem wejść nam na głowę. Lub dosłownie do głowy. Tempo, które narzuca nam świat nie zwolni, ale czy to oznacza, że jesteśmy skazani na życie w ciągłym stresie i bezsilności? Uwierz mi, że zasługujesz na wewnętrzny spokój, przestrzeń, gdzie możesz się udać i uspokoić rozszalałe myśli. Dlatego zapamiętaj raz na zawsze, że Twój umysł jest autonomiczną wyspą. Miejscem o niezmąconym spokoju, bez-czasem, bez-niepokojem, bez-stresem.

O ile będzie Ci lżej, gdy mimo kajdan w życiu codziennym chociaż w głowie poczujesz się wolny? Zrób porządki w głowie, ustaw odpowiednią częstotliwość i zasiej małe ziarno spokoju, poczucia szczęścia. Które nie jest uwarunkowane niczym co dzieje się poza Twoją głową. Coś co jest tak niezachwiane, że w żaden sposób niepodważalne. Wyrób sobie nawyk codziennego wypisywania trzech rzeczy/ludzi w życiu, za które jesteś wdzięczny. A na jego koniec spisz wszystkie małe gesty, sytuacje, które w choćby najmniejszym stopniu poprawiły Twój dzień. Poczujesz różnicę.

Bo szczęścia się nie szuka, znajduje się je w środku. To co myślisz, tym jesteś.

Ten szalony rollercoaster życia będzie toczyć swój bieg w nieskończoność, a póki trwa, Ty bądź po prostu dla siebie dobry. Bądź wolny chociaż w głowie.

pexels-photo-29284

4 myśli na temat “#Nie lubię poniedziałku: Buntownik bez powodu

  1. Jak zawsze świetny tekst:)

    Dzisiaj:
    -za mamę, fajnie się siedziało na ogrodzie
    -za koleżankę z pracy, która zorganizowała truskawkową ucztę
    -za jakiegoś kierowcę, który przepuścił mnie na lewoskręcie

    Rzeczy:
    -tarta z galaretką, która na mnie czeka w lodówce
    -bukiet peonii
    -świetną pogodę i długi, czerwcowy wieczór-uwielbiam takie:)

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s