Czego nie należy mówić Kobiecie

Drogi Mężczyzno, 

Są rzeczy, które powinieneś zatrzymać tylko dla siebie jeśli Ci życie miłe. Ale o tym chyba zdążyłeś się przekonać nie raz. My kobiety to stworzenia, które lubią zakładać pewne rzeczy i brać je za pewnik. Nie lubimy, gdy się nie domyślasz co my mamy na myśli. Bo przecież ułatwiamy Ci sprawę, wysyłamy mnóstwo komunikatów, następnie przystępnych aluzji, kończąc na utarczkach słownych. Ale to wszystko w imię drobnej kurtuazji, bo kobiecie przecież nie wypada mówić otwarcie o tym co myśli i czego chce. Obowiązują nas jakieś zasady sprowadzające się do „bo damie nie wypada”, które są delikatnie mówiąc reliktem przeszłych epok, ale wciąż jakby wygrawowane na amen w naszej podświadomości. Więc dzisiaj oddam Ci przysługę w postaci kilku niepisanych żelaznych zasad, które nie raz Ci uratują skórę.

Czytaj dalej „Czego nie należy mówić Kobiecie”

#1 Kto jest Twoim klientem?

Pracujesz nad pomysłem na biznes od pewnego czasu. Przeglądasz wszelkie dostępne statystyki, raporty dotyczące interesującego Cię rynku. Budujesz w głowie swoją niszę rynkową, fantazjujesz o swoim własnym „błękitnym oceanie” i zaczynasz wierzyć w to, że Twój pomysł na biznes to strzał w dziesiątkę. Ale powoli, dam Ci chwilę ochłonąć. Niestety muszę Cię zmartwić. Jeśli swoje odkrycie oparłeś wyłącznie na analizie ogólnodostępnych danych to musisz być przygotowany na to, że prawdopodobnie znalazła się już firma o ugruntowanej pozycji na rynku, która doszła do podobnych wniosków jak Ty z tą różnicą, że do realizacji swojego pomysłu ma cały arsenał zasobów i przede wszystkim rzeszę stałych klientów. Dużo tutaj mowa o pomyśle biznesowym, ale jeszcze nie padło ani jedno zdanie dotyczące Twojego klienta: no właśnie, kto nim jest? Jakie ma potrzeby? Czy wysłuchałeś co ma Ci do powiedzenia? Wreszcie, czy jesteś w stanie rozwiązać jego bolączki? Zapraszam do wpisu!

Czytaj dalej „#1 Kto jest Twoim klientem?”

Dzień z życia peregrino

Wiosna już wisi w powietrzu. Powoli, lecz zdecydowanie każdy z nas łapie tę słoneczną, pozytywną aurę i myślami wybiega daleko wprzód. Do urlopu, do decyzji, które ograniczają się do dylematu – morze czy góry, do czasu, który zatrzymuje się w pół kroku i leniwie przeciąga, do słońca i wakacyjnej energii. Właśnie dlatego chciałabym podzielić się z Wami pomysłem, który zawiera wszystkie trzy składowe: aktywny wypoczynek, niekończące się pokłady słońca i mnóstwo czasu na to, żeby się zwyczajnie wyłączyć z trybu życie. O czym mowa? O drodze św. Jakuba w Hiszpanii, bardziej wszystkim znaną jako El Camino.
W tym wpisie chciałabym Was natchnąć duchem tej podróży i pomóc Wam zwizualizować to jak taka droga wygląda od kuchni. Nie ma co się oszukiwać, że są tylko same radosne momenty – jest to doświadczenie słodko-gorzkie, ale chyba z przewagą tych dobrych chwil. Lub może z perspektywy czasu pamięta się tylko pozytywne momenty 🙂 Usiądźcie wygodnie, zapnijcie pasy i ruszamy w drogę!

Czytaj dalej „Dzień z życia peregrino”