Co Ci w duszy gra?

Oddycham muzyką. Ogromnie się cieszę, że jest mi dane żyć w czasach kiedy mam nieograniczony dostęp do wszelkiej twórczości rodzimej i zagranicznej, różnorodnych gatunków muzycznych za jednym kliknięciem myszki. Rzecz, która nie śniła się naszym dziadkom czy rodzicom, kiedy to nagrywało się piosenki z radio lub czekało na wypuszczenie nowej płyty winylowej czy kasety na rynek. W porównaniu z tym co teraz oferuje nam Internet jest to tyłko ułamek możliwości. Coś co zrodziło się w głowie Jobsa w 2001r., kiedy zachwycił świat urządzeniem zawierającym 1000 piosenek w kieszeni  popchnęło cały rynek muzyczny o wielki krok do przodu.

Można winić nowe technologie za to, że odebrały części społeczeństwa umiejętność myślenia, komunikowania się z innymi lub zdolność zapamiętywania informacji, ale nie można im odmówić jednej rzeczy – przynajmniej w przypadku rynku muzycznego umożliwiło nieznanym nikomu artystom zaprezentowania swojego talentu w domowym zaciszu potrzebując do tego tylko łącza internetowego.

Cieszy mnie fakt, że aplikacje typu SoundCloud czy choćby You Tube dają nieograniczoną możliwość promowania swojej twórczości, zbierania wiernego audytorium za stosunkowo mały nakład pracy czy środków pieniężnych. Na szczęście minęły czasy, w których jedynym sposobem na spieniężenie swojej ciężkiej pracy lub po prostu rozpowszechnienie swojej twórczości spoczywały na łasce czy niełasce wytwórni płytowej. Przeszkodą też nie jest już duży wkład finansowy, bo ile realnie potrzeba, żeby usiąść przed komputerem i nagrać swoją piosenką nawet a capella czy ściągnąć w internecie program do miksowania dźwięków i wypuścić swój kawałek w SoundCLoud? Wymaga to tylko chęci i czasu. A na to każdego z nas stać, prawda?

Żyjemy w czasach, w których nie ma wymówki na zły gust muzyczny lub jego brak, ponieważ mnogość gatunków, artystów rynku rodzimego i obcego aż potrafi przygnieść swoim wachlarzem opcji początkującego konesera muzycznego. Poza tym uważam, że nie ma czegoś takiego jak zły gust muzyczny, wystarczy, żeby muzyka spełniała swoją największą rolę – rozluźniała, poruszała emocjonalne struny, wzruszała tekstem, napawała energią lub wręcz przeciwnie – współgrała z naszą smutną aurą.

Niektóre kawałki muzyczne mają dla mnie niesamowicie sentymentalne znaczenie – kojarzą się z isotnymi dla mnie osabami, wspomnieniami i pozwalają za każdym ich wysłuchaniem wrócić na chwilę do tych momentów i przeżyć je raz jeszcze z uśmiechem na twarzy.

“One good thing about music, when it hits you, you feel no pain.”Bob Marley

Zostawiam Was z utworami, które podbiły moje serce w ostatnim czasie.

 

A Wy możecie mi polecić coś co ostatnio Was muzycznie zachwyciło? 🙂

2 myśli na temat “Co Ci w duszy gra?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s