Czy 2016 był dla mnie łaskawy? 10 sposobów na udany rok

2016. Rok wielkich zmian. Niepewnych decyzji. Słodko-gorzkich doświadczeń. Jednym słowem rok, który dał mi duży wycisk fizyczny i emocjonalny, by w efekcie zaserwować przyśpieszony kurs radzenia sobie z porażką tą na polu emocjonalnym jak i życiowym. Rok dużych zawirowań, kręcenia się w kółko, by w końcu wyjść z tego kołowrotka i odetchnąć z ulgą. Bo okazuje się, że czasami trzeba sobie wybaczyć za to, że ogromny entuzjazm i wysiłek nie zawsze idzie w parze z sukcesem. Że życiowe scenariusze są zawsze do poprawki.

Gdybym miała w jakiś sposób podsumować ten rok jednym słowem to byłaby jakość. Tak, w tym roku postanowiłam zainwestować w jakość relacji, które utrzymuję z innymi, jakość czasu jaki spędzam szczególnie poza pracą, jakość myśli, które zaprzątają mi głowę i nie dają spokoju oraz jakość planu na życie. No i może sam fakt, że w tym roku osiągnęłam okrągłą datę urodzin (25, sic!) spowodował, że wzięłam pod lupę swoje życie i postanowiłam dokonać gruntownych porządków. Stąd może szereg szalonych i jednokierunkowych decyzji, które spowodowały zamknięcie z hukiem pewnych drzwi, ale ku wielkiemu zaskoczeniu otworzyły też wiele nowych możliwości. A do jakich wniosków skłonił mnie ten rok? Zaczynajmy!

Uciekaj od miernoty

Nie daj się zasiedzieć w sytuacji życiowej, która Cię uwiera. Bo im dłużej tkwisz w tym stanie, tym bardziej staje się on Twoim statusem quo, Twoim punktem odniesienia, na którym budują się inne elementy Twojej codzienności. I jeśli dajmy na to nienawidzisz swojej pracy lub czujesz, że się kompletnie wypaliłaś to ma to bezpośrednie przełożenie na to w jakiej kondycji psychicznej się znajdujesz, jak odnosisz się do innych, jak spędzasz swój czas poza pracą i jak bardzo cieszysz się życiem. Bo poczucie nieszczęścia wprawia w ruch domino – w końcu trafiasz na ścianę i masz dwa wyjścia: albo skulisz się w kącie i będziesz tworzyć w głowie całą listę osób na ziemi i w niebie, którzy są temu winne albo weźmiesz się w garść i zdecydujesz się na zmianę, na którą od tak dawna masz chęć, ale może chwilowo brak Ci odwagi.

Rozstań się póki jeszcze możesz

Gdybym miała sformułować jedno kryterium dobrego rozstania to pewnie jest to moment, kiedy czujesz, że oboje nie jesteście w stanie już siebie uszczęśliwić. Że prowadzicie dwa byty równoległe, które nie mają żadnego punktu styczności. Są pozory normalności, spoiwo w formie przyzwyczajenia i może nawet kumplostwa, ale dla tego przecież nie trzeba być w związku? Dlatego na Boga, rozstań się jeśli szanujesz swój czas i swoje poczucie szczęścia. Bo zasługujesz na więcej, mimo tego, że myślisz, że masz przecież przyzwoity związek. Ale po co mieć przyzwoicie skoro może być pięknie?

hands-437968_1920.jpg

Inwestuj w jakościowe przyjaźnie

Nauczyłam się, że zasadę „less is more” warto, a raczej trzeba też zastosować w stosunku do wszelkich relacji międzyludzkich – ludzi, którzy pochłaniają zbyt wiele dobrej energii, a nie dają nic w zamian. Ludzi, którzy wprowadzają w Twoje życie wiele zamętu, dramatu, negatywnej energii i przerzucają te odpadki emocjonalne na Twoje ramiona, żeby im było lżej. Szanuj siebie i swój spokój ducha, żeby zrezygnować z takich ludzi. Nauczyłam się też, że nie ma jednej recepty na szczęśliwe życie, więc zamiast udawać bohatera, który na siłę chce kogoś zmienić, bo ma szczytny cel poprawienia komuś życia, warto sobie odpuścić, żeby czasem nie dostać po głowie. Za co? Ano, właśnie za próbę „polepszenia” komuś życia według naszego scenariusza, który jest tylko naszą wizją szczęścia, niekoniecznie drugiej osoby.

pexels-photo-42389-copy

Oswój się z porażką

Dotyczy to szczególnie osób, które tak jak ja mają wysoki poziom samokrytycyzmu i ogromnie oczekiwania co do kariery zawodowej czy samorozwoju. Bo niestety częściej jednak okazuje się, że ilość wysiłku włożonego w osiągnięcie celu nie zawsze idzie w parze z proporcjonalnie dużym sukcesem. Często droga jest dużo bardziej kręta, wiedzie przez wyboje i może zaprowadzić Cię w kozi róg. I wtedy właśnie musisz sobie wybaczyć to, że nie jesteś tak dobrą kopią siebie jak to sobie wykoncypowałeś, że osiągasz mniej i w dużo wolniejszym tempie. Bądź trochę bardziej wyrozumiały w stosunku do siebie, bo sam fakt, że próbujesz oznacza, że inwestujesz w siebie. A jeśli próbujesz dalej mimo wszelkich niepowodzeń to się możesz w końcu zorientować, że obrany wcześniej cel nie jest tym czego tak naprawdę potrzebujesz i dokonujesz zwrotu o 180 stopni. I to jest prawdopodobnie najbardziej owocny i twórczy okres w Twoim życiu. Bo zebrane w ten sposób doświadczenie jest na wagę złota. Poddawanie się wtedy kiedy nadchodzi zawód to tylko wymówka od tego, żeby pracować jeszcze ciężej. Bo przeszkody są tylko po to, żeby sprawdzić jak bardzo Ci zależy na danym celu.

man-person-street-shoes

Pielęgnuj swoje pasje

Za dużo czasu spędziłam na zajmowaniu się rzeczami „przydatnymi” w kontekście zawodowym i budowaniu dobrego CV do tego stopnia, że zapomniałam co tak naprawdę sprawia mi przyjemność i w czym jestem dobra. Inwestowałam swój czas w polepszanie umiejętności, które mają wartość na rynku pracy i potem tylko chowałam swoją dumę do kieszeni, że mimo tak wzmożonego wysiłku te umiejętności w globalnym spojrzeniu dalej pozostają na „średnim” poziomie. Więc w końcu sobie przypomniałam o jednej rzeczy – przecież od najmłodszych lat uwielbiałam pisać! W domu dalej walają się opasłe kajetony pamiętników, wierszy, które były pisane w czasach mało wirtualnych tylko „do szuflady”, a mimo wszystko sprawiało mi to ogromną frajdę. Dlatego między innymi powstał ten blog. Moja przestrzeń do wyrażania swoich myśli i dzielenia się z Wami tym co na co dzień przeżywam, czym się zachwycam lub co mnie boli. I mimo tego, że odbiór postów jest różny, sam fakt pisania sprawia mi ogromną przyjemność.

vintage-1170657_1280.jpg

Dbaj o porządek w swojej głowie

Zachowaj higienę swoich myśli. Nic tak nie psuje spokoju wewnętrznego jak natłok negatywnych myśli, czarnych scenariuszy, powątpiewania w siebie i swoje możliwości, brak akceptacji swojej osoby, niedowartościowanie. To wszystko to pożywka dla Twojego umysłu, który wedle tych składników nadaje dynamikę Twojemu życiu. Bo prawda jest taka, że to CO myślisz TYM się stajesz. Mimo tego, że z pewnym sceptyzmem podchodzę do pozycji typu „Sekret” Byrne Rhonde’a to jednak głęboko wierzę w jedną zasadę – prawo przyciągania – to co sobie wizualizujesz w głowie non stop jak starta gramofonowa płyta, prędzej czy później krystalizuje się w postaci realnych zdarzeń. Więc może warto sobie ułatwić zadanie i po prostu myśleć pozytywnie?

woman-morning-bathrobe-bathroom-copy

Szanuj swój czas

Żyjąc w ciągłym stresie w natłoku zadań często ma się ochotę zająć głowę choć przez chwilę czymś lekkim, inaczej mówiąc „śmieciową treścią”, która na jakiś czas oderwie nas od rzeczywistości. Czy to serial, lekki film, Instagram, Facebook, wszystko co zdaje egzamin na lekki charakter. O ile jest to dobre jeśli realizowane w umiarze, często możemy sobie nie zdawać sprawy jak dużo czasu nam to faktycznie zjada. Czasu, który moglibyśmy wykorzystać na rozwijanie siebie, spędzanie czasu z osobami, które naprawdę liczą się dla nas. Cokolwiek co ma jakąś wartość dodaną.

red-hands-woman-creative-copy

Jak nie możesz czegoś zmienić to po prostu zaakceptuj to

Ile razy zdarzyło Ci się walczyć z wiatrakami i dalej nie przestawać żyć w złudzeniu, że przecież da się coś z tym zrobić? Mi wiele razy, ale finalnie tylko jedna metoda okazała się skuteczna. Akceptacja faktu, że nie ma się na coś wpływu i że kolejne próby zaprzeczania temu powodują tylko jeszcze większe zapętlanie się w tej iluzji i w rezultacie utratę szczęścia oraz spokoju ducha. Bo może warto sobie wybaczyć to, że coś jest poza naszą kontrolą lub że coś bardzo zepsuliśmy w nieodwołalny sposób?

Daj sobie szansę na szaloną decyzję chociaż raz w roku

Człowiek jest taką istotą, która potrzebuje dużo bodźców zewnętrznych do tego, żeby przysłowiowo ruszyć zadek i podjąć ryzyko. Jesteśmy tak zaprogramowani, żeby umościć sobie tą wygodną rzeczywistość i w niej dryfować popijając drinka z palemką podziwiając przyzwoicie ładny, ale dość przewidywalny widok. A gdyby choć raz wyjść poza ten schemat i zrobić coś zupełnie innego? Czy to z konieczności, bo życie nie daje wyboru, czy to z desperacji, zazwyczaj taka decyzja przynosi dużo ciekawych doświadczeń, wartościowych ludzi, odświeża nasz światopogląd i często pozwala nam spojrzeć z perspektywy na nasze życie. Dla mnie tą decyzją był trzymiesięczny wyjazd do Kairu, żeby uczyć dzieci języka angielskiego. Formalności wyjazdu załatwione dosłownie w tydzień, a głowa była pełna wątpliwości czy dobrze robię. W rezultacie śmiało mogę powiedzieć, że nie żałuję, bo wyjazd zwrócił się stukrotnie w przyjaźnie, pomysły na siebie i piękne wspomnienia. Bo fajne i ciekawe życie samo się nie zrobi. Trzeba się ruszyć z kanapy i kupić bilet w nieznane!

15409609_10157867797510611_1492426303_o

Nie lekceważ wartości „bezwartościowego” doświadczenia

Często dopadała mnie złość kiedy robiłam sobie rachunek sumienia: staży, które nie wnosiły nic poza pustym portfelem i głową, relacji, które dawały iluzję potencjału na więcej czy pracy, która zostawiała posmak frustracji i wypalenia. Ale wiecie co? Zdałam sobie sprawę, że nie ma czegoś takiego jak stracony czas, bo każde najmniejsze doświadczenie daje nam lekcję lub pozwala nam się zorientować czego w swoim życiu na pewno nie chcemy. Więc gdy ugrzęźniesz w tym pozornie jałowym doświadczeniu, spróbuj wyciągnąć z niego jak najwięcej w postaci refleksji, wniosków czy frustracji w przyzwoitej ilości, która pomoże Ci uniknąć podobnych decyzji w przyszłości.

Więc czy z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że 2016r. był dla mnie udany? Bez cienia wątpliwości, tak! Był to rok intensywny w kontekście pracy zawodowej, finalizacji swojej wyższej edukacji, bogaty w podróże i nowe piękne, znajomości. Oby kolejny rok choć w połowie mnie tak miło zaskoczył! A Wy jak oceniacie swój rok? Ciekawa jestem czy choć w najmniejszym stopniu utożsamiacie się z moim podsumowaniem?

Zostawię Was z małym cytatem, pod którym podpisuję się w pełni:

15095503_361674584183034_6054398066939905601_n

8 myśli na temat “Czy 2016 był dla mnie łaskawy? 10 sposobów na udany rok

  1. Fajny tekst:) Wszystkie negatywne aspekty tyczą się mojej osoby, trochę gorzej sprawa wygląda w przypadku pozytywów:) Czekam na kolejne teksty Droga Paulo:)

    Polubienie

    1. Droga Aniu, nie zawsze wszystko układa się po naszej myśli, ale mocno wierzę w to, że mimo złych kart, które zostały nam rozdane, na szczęście mamy jeszcze wpływ no to jak rozegramy tą partię 😉 Bo cytując: „The happiest people don’t have the best of everything, they just make the best of everything”. Życzę powodzenia w przyszłym roku!

      Polubienie

  2. Hmm tak jak ci mówiłam, ja również jestem bardzo zadowolona z mojej decyzji o zerwaniu i kiedy to piszę, minęło już 8 miesięcy więc jest to chłodna ocena sytuacji a nie jakieś bzdury pisane w amoku. Samotność jest bowiem lepsza od trwania w beznadziejnym związku. Wiesz co ostatnio pomyślałam? Że oddaliłam się w ostatnich latach od swoich ideałów o miłości i stałam się wręcz wyrachowana. Mimo braku uczucia, pozostawałam w związku, no bo przecież mam już 25 lat, powinnam się hajtnąć, mieć dzieci i w ogóle a on jest w sumie dla mnie dobry i w razie czego jak mi w życiu nie wyjdzie to będę miała z kim dzielić niedolę. Strach przed zmianami i tym, że może zostanę starą panną bez środków do życia i perspektyw paraliżował mnie i całkiem przysłaniał mi drogę do szczęścia. Ale wiesz: „Co ma być to będzie, niebo znajdę wszędzie”:D I chyba najważniejsze jest obecnie dla mnie być w zgodzie ze sobą, przestać oszukiwać siebie.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Życie w zgodzie ze sobą – dokładnie mogłabym się pod tym podpisać!Bo strach przed samotnością jest najgorszą motywacją do tego, żeby z kimś być. Myślę, że największą wolnością jest poczucie, że Ty jesteś w stanie siebie sama uszczęśliwić, że się realizujesz i spełniasz swoje marzenia. A jeśli znajdzie się ktoś kto będzie pasował do tej układanki to tylko na plus!

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s