Od Nassera do Sadata. Czyli jak polityka lat 60 i 80 ukształtowała dzisiejszy Egipt?

Historia ma swoje wzloty i upadki. Nie inaczej było w Egipcie, który eksperymentował z różnymi systemami politycznymi. Lata 40 to czas dużych wpływów brytyjskich i monarchii na czele z królem Farukiem, kiedy to klasa wyższa triumfowała. Lata 50 i 60 przyniosły prezydenta Gamala Abdela Nassera, który miał duże zapędy socjalistyczne – znacjonalizował przemysł i rolnictwo oraz w imię Państwa opiekuńczego zrealizował ambitny plan zaplecza socjalnego dla obywateli. Lata 70 przyniosły liberalizm gospodarczy, kiedy to prezydent Anwar Sadat otworzył granice i rynek zalał „dobrobyt zagraniczny”, który był motorem napędowym mobilności społecznej w kraju i migracji zarobkowej. Co te dwa systemy wniosły do mentalności tego kraju?

Obecnie jakość życia w mieście znacząco spadła przez wzrost zanieczyszczenia powietrza, przeludnienia, dużego natężenia hałasu i wszechobecnej brzydoty. Wieś za to traktowana jest bardziej jako źródło konsumpcji niż jednostka produkcji dóbr. Wszechobecna jest westernizacja życia codziennego i określony schemat myślenia: rosnący szacunek dla wszystkiego co zagraniczne i pogarda dla tego co lokalne. Życie intelektualne też nie jest w najlepszej kondycji, gdyż panuje tkz „low culture”: wzrost nastrojów fanatyzmu religijnego, zanikanie języka arabskiego w kontekście mass mediów i pogorszenie kondycji edukacji w kraju. Gdzie można upatrywać się źródła tych problemów?

Westernizacja

Jedną z porażek po rewolucji lat 50 jaką poniósł Egipt był brak jasnej wizji na temat tego jak ma wyglądać rozkwit kulturalny tego kraju. Pomimo odważnie głoszonych haseł o odzyskaniu suwerenności kraju i wyzwolenia Egiptu spod jarzma brytyjskiego kolonializmu, przywódcy rewolucji nie mogli uwolnić się od europejskiego konceptu progresu. Nie można im odmówić dobrych motywacji do uzyskania politycznej i ekonomicznej niezależności i pewnych sukcesów na tym polu, ale niestety nie mieli tej samej konsekwencji w tworzeniu od podstaw infrastruktury kulturalno-edukacyjnej.

W czasach panowania Nassera rozgorzała prawdziwa debata na temat tego jaki kierunek obrać: czy adoptować całkowicie pro-europejski, zachodni model wzrostu czy raczej skłonić się ku powrotowi do korzeni i poszukiwaniu tożsamości swojego dziedzictwa kulturowego nie zgadzając się na kompromisy, które narzucał współczesny świat. Historia pokazała, że to droga ku nadążeniu za Europą została obrana, ale jednak nie w tak konsekwentnej i zaawansowanej formie jak ta obrana przez Ataturka w Turcji. Problem konceptu prezydenta Nassera polegał na tym, że chciał on jedynie równać się z Zachodem, ale niekoniecznie zachować swoją unikatową odrębność i przez to kraj stracił w pewnym stopniu swoją arabską tożsamość. Pomimo dużego entuzjazmu w tworzeniu nowych szkół i uniwersytetów w celu podniesienia poziomu edukacji, nie zaprzątał sobie głowy jakością programu nauczania. Istotne było wyprodukowanie jak największej ilości inżynierów i architektów, ale nikt nie pomyślał już o tym, żeby stworzyć odpowiednią bazę regulacji prawnych, które normowałyby styl architektoniczny bliski tradycji i historii kraju lub przyjazny środowisku. Ważne było wyplenienie analfabetyzmu, ale nikt nie dbał o to, żeby chronić język ojczysty, literaturę i islamską historię przed ich powolnym zanikaniem w przestrzeni edukacji. Przykładowo, przed rewolucją 1952r. minister wstydziłby się wygłosić przemowę, w której nie trzymałby się zasad gramatyki arabskiej, podczas gdy współcześnie nagminnie słyszy się jak przedstawiciele polityczni najwyższego szczebla celowo używają zamienników angielskich.

Prezydent Nasser tak bardzo skupił się na szerzeniu sloganów „rozwoju ekonomicznego”  i prześciganiu się w rankingach z Europą przez podwyższanie stopy oszczędności czy inwestycji, podniesenia poziomu PKB per capita, zwiększeniu poziomu rejestracji dzieci do szkół, że zapomniał co tak naprawdę powinien oznaczać wzrost kraju w całej jego rozciągłości. Nie tylko liczbowej.

Nie zmieniło się wiele nawet z nadejściem arabskiego socjalizmu w latach 60. Pomimo nawoływania do sprawiedliwego podziału „owoców rozwoju” nie towarzyszyła temu żadna zmiana w sposobie dystrybucji tych dóbr w porównaniu z przeszłym systemem tj. duży poziom konsumpcji dóbr i usług zwłaszcza tych produkowanych w Europie. O ile Prezydent Nasser był raczej bardziej powściągliwy w wyrażaniu swojego podziwu dla Zachodu to już jego kolejny zastępca, Anwar Sadat, w bardzo otwarty sposób swoim zachowaniem i w przemówieniach udowadniał swoją fascynację zachodnią technologią i zachodnim stylem życia.

Wydaje się, że Egipt jest skazany na zapłatę wysokiej ceny za szybki rozwój ekonomiczno-społeczny – im więcej reform w tym zakresie, tym większy stopień westernizacji musi przysłowiowo przełknąć.

Mobilność społeczna

Lata 70 charakteryzuje jeden przełomowy moment – reorientacja w kierunku Infitah – Open- doors policies, które dosłownie rozumiane jest jako otwarcie wielu drzwi: tych do importu dóbr i kapitału zza granicy, usunięcia barier dla lokalnych inwestycji i stopniowym wycofywaniu się państwa z ingerowania w gospodarkę jak to miało miejsce w latach 60 (w dobie socjalizmu). Mimo pozornego pozytywnego wydźwięku tych reform systemowych, Infitah to w dużej części przykład źle przeprowadzonych regulacji, które tylko usuwają restrykcje i bariery, ale w żaden sposób nie wprowadzają pożądanych wzorców zachowania agentów zmian i jednostek, których ta zmiana dotyczy. Liberalizacja gospodarki miała duży udział w zwiększeniu mobilności społecznej. Era leseferyzmu za czasów panowania prezydenta Sadata, miała choć jeden pozytywny wydźwięk – szybki rozwój szkół i uniwersytetów, a co za tym idzie powstanie dużo bardziej wykształconego społeczeństwa.

594175d4763f2c042135ec1044459ea9

Wyłoniły się nowe możliwości zawodowe m.in. zatrudnienie w służbie obcokrajowcom co wiązało się z pewnym awansem społecznym– oprócz wyższego wynagrodzenia, praca ta zapewniała luksus opanowania języka obcego, noszenia zagranicznego uniformu czy po prostu sam fakt reprezentowania zagranicznej jednostki. Otwarcie granic przyczyniło się do wzrostu migracji zarobkowej głównie grupy mało wykwalifikowanych rzemieślników, rolników udających się do krajów bogatych w ropę naftową w Zatoce Perskiej. Po 1974r. poziom inflacji osiągnął niespotykane dotąd rozmiary wahając się od 20 do 30 procent w porównaniu do 5-6 procent w zeszłych dwóch dekadach. Znacząca liczba społeczeństwa należąca do grupy o niższej skali dochodów tj. rzemieślnicy, budowlańcy, rolnicy, którzy nie poddali się migracji zarobkowej wbrew pozorom skorzystali na inflacji z racji niedoboru siły roboczej. W rezultacie, te jednostki, które były na samym dole drabiny społecznej zyskały szansę na awansowanie do wyższej klasy tym samym dorównując klasie średniej, której pozycja coraz bardziej słabła. Wiele ekonomistów narzeka, że to właśnie przez ten okres rozpasanej konsumpcji, dzięki otwarciu granic doprowadzono do wielu społecznych i ekonomicznych problemów, których żniwa zbierają teraz współczesne pokolenia. To co charakteryzuje lata 70 to malejąca lojalność względem rządu, rozprzestrzenienie się konsumpcyjnych i materialistycznych wartości w próbie adaptacji do nowych możliwości i strachem przed utratą nowo zdobytego statusu społecznego.

1964beach2

Fanatyzm religijny

Lata 80 charakteryzuje wzrost niezadowolenia społecznego po otwarciu granic i rozpasanej gospodarce. Ceny ropy naftowej spadają, możliwości pracy w krajach Zatoki Perskiej maleją co przyczynia się do wzrost frustracji szczególnie klasy średniej, bo to oni najbardziej liczyli na awans społeczny.  Ta frustracja niespełnionych ambicji prowadzi pośrednio do wskrzeszenia fanatyzmu religijnego, który staje się przykrywką dla nielegalnie lub niemoralnie zdobytego bogactwa.

W latach 1973 do 1983, kraj doświadcza niewyobrażalnego wzrostu PKB na mieszkańca, dzięki wzrostowi cen ropy, wzrostu przekazów pieniężnych za granicę przez pracowników do swoich rodzin, budowie Kanał Sueskiego, kwitnącej turystyce i wsparciu kapitału zagranicznego. Ekonomiści egipscy w tym czasie obawiali się tego, że zbytnie poleganie na niesolidnych źródłach wzrostu PKB i zatrudnienia, czynników, które nie podlegają kontroli czy ustrukturyzowanym regulacjom jest ryzykowne, ponieważ czynniki te są zbyt podatne na wahania polityczne.

7dfeebd5f8f3f2104478a80ae2f81e26

Co więcej, według Galala Amina, autora książki „Whatever happened to the Egyptians”, istnieje silna korelacja pomiędzy wzrostem dochodów o charakterze renty ekonomicznej (takich, których wzrost wynika ze wzrostu popytu niż ogólnego wysiłku), a wyłonieniem się fanatyzmu religijnego. Innymi słowy szybki przyrost majętności przeciętnego Egipcjanina, dzięki wzrostu ogólnego dobrobytu wydaje się być wystarczająco podatnym gruntem na powstanie wielu spekulacji na temat powodów tak szybkiego umajętnienia, które w efekcie może zostać przypisane raczej boskim rękom, niż uczciwej, ciężkiej pracy obywateli.

Autor następnie sugeruje, że religijny fanatyzm może stać się alternatywą wysokiej samooceny z powodu braku produktywności generowanej wysiłkiem pracy. Sugeruje się też, że nadzwyczajna gorliwość religijna może tworzyć poczucie tego, „że przecież wszystko mi się należy” do stopnia tworzenia zasłony dymnej dla szemranych, nielegalnych, niemoralnych działań na rzecz podrasowania dochodu czy statusu społecznego.

Im większa chęć i chrapka na udany skok „po swoje” – czy to cena monopolowa produktu narzucona przez państwo, nietrzymanie się wszystkich zaleceń bezpieczeństwa przy budowie nowych budynków, nielegalne zdobycie pozwolenia na import, tym większa gorliwość w udowadnianiu jak pobożnym Muzułmaninem się jest i że każde działanie jest w imię Boga. Jako dobry przykład może posłużyć powstanie jak grzybów po deszczu stowarzyszeń o nazwie „Islamic Investment Companies”, które dorobiwszy się milionów dolarów dzięki zyskom z ropy naftowej, były w stanie zaoferować duże korzystniejsze warunki oprocentowania dla międzynarodowych przekazów pieniężnych przesyłanych przez Egipcjan pracujących w krajach Zatoki Perskiej bliskim niż krajowe banki. A wszystko to odwołując się do uczuć religijnych i boskiej opatrzności, która strzeże pieniędzy.

Pozycja kobiet

Gdy ogląda się zdjęcia z lat 40 lub 50, zaskoczeniem może być fakt jak bardzo „rozebrane” były kobiety na zdjęciach. Ba, wychodzi na to, że współcześnie wnuczka oglądająca zdjęcia babci w szortach i podkoszulku może przecierać oczy ze zdumienia nie wierząc, że tak kiedyś wyglądała rzeczywistość. Wtedy tak szeroka „rozwiązłość ubioru” była zasługą westernizacji i próbą wcielenia zachodnich wzorców na domowym gruncie w wielu aspektach.

522ffb2a6c576ccaa791f3ba75fbc1a2

39c7d0c8ea750102226a7409af3111b8

Ale to Bractwo Muzułmańskie, a w szczególności obalony już prezydent Morsi, w obliczu trudnych przemian polityczno-społecznych kraju, postanowił zrealizować wielką wizję tego jak prawdziwy Egipt powinien współcześnie wyglądać. Eksperymentując z populizmem Nassera i skłonnościami dyktatorskimi doprowadzili kraj do tego czego współcześnie możemy doświadczać m.in. w rosnącej fali fanatyzmu religijnego, konserwatyzmu i powściągliwości kobiet w ubiorze.

Wbrew obiegowej opinii, stopień emancypacji kobiet w Egipcie od lat 50 osiągnął prawdziwy rozmach. Kobiety mają dostęp do edukacji na wszystkich poziomach, inwestują w karierę zawodową i samorozwój oraz aktywnie współdzielą ciężar utrzymania finansowego rodziny razem z mężem. Jednakże ktoś mógłby zasugerować, że tak duża powszechność noszenia chusty hijab przez kobiety klasy średniej jest swoistym krokiem w tył, zahamowaniem wyzwolenia kobiet. Przez ostatnie 50 lat kobiety dokonały niesamowitego postępu w związkach z mężczyznami, emancypacji intelektualnej czy uzyskaniu głosu na arenie politycznej. Nie można podejmować pochopnych wniosków sugerując, że powszechność chusty dowodzi zacofaniu i ograniczaniu wolności osobistej kobiet. Powrót do noszenia chust zazwyczaj obserwuje się w środowiskach, gdzie stopień uniezależnienia i wykształcenia kobiet nie był tak wielki już w przeszłych pokoleniach. Ale w większym stopniu, rosnąca obecność chust hijab czy pełnego zakrycia ubioru w burce jest czystym odzwierciedleniem kursu polityki, gdzie religia ma ogromne znaczenie w kształtowaniu zasad życia społecznego.

e55b945f3634a9726ae263c8e7734cb2momatzoo2

Egipt dalej stara się odnaleźć swoją tożsamość polityczną i na razie na tym polu zawodzi, ponieważ dalej liże rany po skutkach rewolucji. W obliczu szalejącej inflacji, dużego poziomu ubóstwa szczególnie klasy najniższej i konserwatyzmu religijnego, kraj ma jeszcze dużo do zdziałania, żeby wyjść na prostą i wrócić do lat świetności. I tego serdecznie mu życzę.

Artykuł jest w większości inspirowany książką pt.”Whatever happened to Egyptians”, ekonomisty egipskiego pochodzenia, Galala Amina (klik) . To co zawarłam w tekście to tylko ułamek aspektów, które zostały zawarte w książce. Serdecznie zapraszam do jej lektury! Zainteresowanym mogę przesłać PDF na maila 😉

Załączone zdjęcia pochodzą ze strony: http://egyptianstreets.com/2013/09/27/egypt-through-time-photographs-from-1800-2013/

Jedna myśl na temat “Od Nassera do Sadata. Czyli jak polityka lat 60 i 80 ukształtowała dzisiejszy Egipt?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s