Meu fado, meu fado. Czyli jak tu nie kochać Lizbony.

Lizbona– słoneczna stolica Portugalii. Gdy pomyślimy o tym kraju to co pierwsze przychodzi nam do głowy? Zapewne ocean, surfing, porto, owoce morza, kizomba. Przez wiele lat schowany na końcu Europy, kraj o którym wiedza przeciętnego Polaka kończy się na odkryciach geograficznych Vasco da Gama (dla mnie wielkim zaskoczeniem był fakt wymawiania jego imienia [waszku]). To kraj targany dość dramatycznymi wydarzeniami w polityce przez lata dyktatury Salazara charakteryzujący się długą, niechlubną historią kolonializmu w krajach afrykańskich. Jakie tajemnice skrywa i czy w ogóle warto je odkrywać?


Lizbona to miasto, które z powodzeniem można byłoby zastąpić słowem Wolność i Tolerancja. Zresztą w kraju tak zróżnicowanym etnicznie trudno byłoby akceptować jakikolwiek objaw rasizmu. Każdy tu manifestuje swój indywidualizm, swoją odrębność czy to przez kolorowy ubiór typu hippie czy uprawianą sztukę. Bo w tym miejscu nie sposób nie być artystą! Zapach, który już na zawsze będzie kojarzyć mi się z tym miastem to wszechobecna marihuana (wynika to z tego, że dozwolone jest posiadanie małej ilości dla użytku prywatnego).
Osobiście miałam przyjemność zakosztować nieco portugalskiej przygody, gdy odbywałam swoje trzymiesięczne praktyki Erasmusa w Lizbonie. Zamieszkałam w zabytkowej części Lizbony, Alfamie obfitującej w mnóstwo starych kamienic nadgryzionych zębem czasu, które dzięki swojemu położeniu na wzgórzu serwowały przepiękną panaromę wychodzącą na rzekę Tag (tak nawiasem mówiąc, fakt, że teren był tak górzysty sprawiał, że każdy powrót do domu po imprezie był swoistą pokutą, kiedy oprócz wielkiej góry do pokonania miałam ze sto schodów).

11892114_10206103420436759_4270726558984658587_n

Każdy poranek zaczynał się od celebracji dnia przy szybkim espresso i ciasteczku pastel de nata w lokalnej kawiarni. A trzeba podkreślić, że Portugalia stanowczo wpisuje się w kulturę krajów południowych, gdzie leniwy poranek może przeciągnąć się aż do południa.

20150820_141537
Pastel de Nata

Lizbona potrafi zadowolić każdego. Interesujesz się sztuką? Koniecznie odwiedź muzeum słynnych płytek Azulejos lub przepięknej kolekcji karoc dworskich w Museu Nacional dos Coches. Lubisz historię? Wybierz się do dzielnicy Belem, która niegdyś była przystanią dla statków Wielkich Odkrywców. To co przemawia do Ciebie najbardziej to tkz. nightlife? Koniecznie zajrzyj do dzielnicy Bairro Alto, która jest kolebką dekadenckich pubów i barów z muzyką na żywo lub wpadnij na pink street, gdzie zaliczysz obowiązkowy clubbing. Miłośnicy plaży i surfowania też się nie zawiodą. Kurort Cascais czy plaże Costa da Caparica to miejsce dla fanów olejków do opalania i piaszczystej plaży. Chcesz posurfować? Nie może Cię zabraknąć na plaży Guincho.

Jednak to co najcenniejsze z mojego punktu widzenia to klimat tego miasta. Lizbona to przystań dla bardzo zróżnicowanej kulturowo mieszanki. Lata kolonializmu zrobiły swoje, więc teraz trudno dokładnie określić co oznacza tak naprawdę – być Portugalczykiem. Przyczynia się to znacząco do kierunku, w którym rozwija się sztuka, głównie muzyka tego kraju. Jest ona przepełniona afrykańskimi rytmami egzotycznych instrumentów kultowych artystów typu Bonga i melancholijnymi melodiami fado (gatunek muzyczny powstały w XIX wieku w biednych dzielnicach portowych miast Portugalii). Po małą próbkę muzyczną zajrzyjcie tu: Fado – Mariza lub Bonga – Angolan folk singer. Lizbona to kwintesencja bohemy i dekadentyzmu. Wystarczy dać się zagubić w mniej komercyjnej dzielnicy Mouraria lub byłej szemranej dzielnicy narkomanów Intendente, aby odkryć serce artystycznej Lizbony. Tego nie da się opisać to trzeba prostu zobaczyć i poczuć!

12091309_10206320810711380_1063818002771428059_o

Lizbona całkowicie skradła moje serce. Może właśnie dlatego, że jeszcze nie jest tak skomercjalizowana, dopiero otwiera się na powszechną turystykę. Jeśli ten post Was zaciekawił to polecam obejrzenie filmu, który przybliży Wam trochę historię samego kraju i klimat Lizbony – „Nocny pociąg do Lizbony” (więcej szczegółów tutaj: trailer). Po więcej zdjęć zapraszam do galerii.

night-train-to-lisbon-reelgood

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s